Rośnie popyt na złoto?

Od trzeciego kwartału ubiegłego roku powoli wzrasta popyt na złoto. Jednak popyt z pierwszego kwartału tego roku jest nieznacznie niższy niż rok wcześniej.

Popyt całkowity na złoto liczony za okres pierwszych trzech miesięcy bieżącego roku był o 11 ton niższy niż w analogicznym okresie ubiegłego roku i wyniósł 1 079,3 tony. Jednak był to trzeci z kolei kwartał wzrostu popytu, a trend wzrostowy został zapoczątkowany w trzecim kwartale ubiegłego roku.

Gdzie kupują najwięcej?

Największy udział w popycie mają jubilerzy, którzy zakupili w pierwszym kwartale br. 600,8 tony złota – o 3 proc. mniej niż w analogicznym okresie 2013 r. Mimo to było to o 30 ton więcej niż średnia z ostatnich pięciu lat. Najwięcej złota kupuje się w Chinach i Indiach. W przypadku Chin popyt na złote wyroby jubilerskie spadł w pierwszym kwartale br. o 27 ton (o 10 proc.) wobec analogicznego okresu ubiegłego roku. Był to skutek spowolnienia tempa wzrostu gospodarczego, wzrostu kursów akcji na lokalnej giełdzie oraz braku wiary we wzrost cen złota. Należy dodać, że w Chinach wyroby jubilerskie są wytwarzane z 24-karatowego, specjalnie utwardzanego złota, stąd mogą pełnić funkcję inwestycyjną.

W Indiach popyt jubilerski wzrósł o 27 ton. W efekcie w pierwszych trzech miesiącach tego roku w wyrobach jubilerskich sprzedano w Chinach i Indiach odpowiednio 213,2 tony oraz 150,8 tony złota. Stanowi to łącznie 60 proc. światowego popytu na złoto w branży jubilerskiej.

Pomogły ETF-y

W pierwszym kwartale br. całkowity popyt inwestycyjny był wyższy o 4 proc. rok do roku i wyniósł 278,8 tony, a to za sprawą ożywienia inwestycji w funduszach giełdowych ETF (Exchange Traded Funds). Rok wcześniej saldo tych inwestycji było ujemne i wyniosło 13,5 tony, natomiast w tym roku otwarte pozycje w złocie przeważały nad zamykanymi o 25,7 ton. Spadek popytu o 10 proc. odnotowano natomiast w zakupach złota w postaci fizycznej. Inwestycje w sztabki, monety i medale wyniosły 253,1 tony. Jednak popyt w pierwszym kwartale br. był wyższy niż średnia kwartalna z ubiegłego roku. Największy spadek popytu nastąpił w sprzedaży oficjalnych monet – o 30 proc.

W Chinach zakupiono w postaci sztabek, monet i medali 59,7 tony złota – o 3 proc. więcej niż rok wcześniej. W Indiach inwestycje spadły o 6 proc. do poziomu 40,9 tony.

Banki centralne też kupują

Zapotrzebowanie przemysłu na złoto w pierwszym kwartale br. było o 2 proc. niższe niż rok wcześniej i wyniosło 80,4 tony. W tym na protezy dentystyczne poszło 4,7 tony złota. Bilans zakupów i wyprzedaży złota realizowanych przez banki centralne i inne instytucje finansowe ukształtował się w pierwszym kwartale br. na poziomie z analogicznego okresu ubiegłego roku. Już 17. kwartał banki centralne kupują więcej złota, niż go sprzedają – tym razem o 119,4 tony. Najwięcej złota kupiła w tym okresie Rosja – 30 ton, powiększając zapasy kruszcu do poziomu 1 240 ton. Inne kraje dokonujące zakupów złota to: Kazachstan (6,6 tony), Białoruś (2,1 tony), Malezja (1,2 tony). W tym czasie sprzedano 8,5 tony złota, z czego Salwador pozbył się 5,4 ton kruszcu. Niemcy przeznaczyły 0,8 tony złota na program produkcji monet.

Bez większych zmian

W I kwartale br. globalna podaż złota ukształtowała się na poziomie o 4 tony niższym niż w analogicznym okresie ubiegłego roku i wyniosła 1 089,2 tony. Kopalnie wyprodukowały 729,2 tony złota – o 2 proc. więcej niż rok wcześniej. Ponadto 5 ton pochodziło z zamknięcia transakcji zabezpieczających. W efekcie na rynek trafiło 734,3 tony złota. Niższe ceny spowodowały, że spadł skup złotego złomu. W analizowanym okresie ludność sprzedała 355,1 ton złota – o 3 proc. mniej niż rok wcześniej. W pierwszym kwartale nie wystąpiły istotne zmiany zarówno w popycie, jak i podaży złota. Kolejne miesiące zapewne też niewiele wniosą, o ile nie pogorszy się sytuacja w krajach mających kluczowy wpływ na globalną gospodarkę czy rynki finansowe. Ceny złota od kilkunastu miesięcy kształtują się w trendzie horyzontalnym, co może oznaczać, że jest budowana baza pod przyszłe wzrosty.

Jan Mazurek

ekspert Mennicy Wrocławskiej

Avatar

Jan Mazurek

ekspert Mennicy Wrocławskiej