Setki milionów na satelity szpiegowskie dla polskiego wojska

Ministerstwo Obrony Narodowej podpisało porozumienie, na mocy którego w niedalekiej przyszłości ma mieć dostęp do włoskich satelitów. Nowa stacja odbiorcza, która ma powstać w Polsce w przyszłym roku. Wojsko ma również zbudować własny system satelitarny za 700 mln zł.

COSMO-SkeMed (z ang. Constellation of Small Satellites for the Mediterranean Basin Observation) to zespół czterech cywilno-wojskowych małych włoskich satelitów do radarowej obserwacji basenu Morza Śródziemnego. Dzięki specjalnym radarom mogą obserwować powierzchnię Ziemi we wszystkich warunkach atmosferycznych. Używane są między innymi w misjach wojskowych, szczególnie w zakresie wywiadu radarowego, mapowania, oceny zniszczeń, czy detekcji i lokalizacji celów. Aparaty dostarczają danych w rozdzielczości od 1 do 100 metrów, a system jest w stanie zbierać do 450 zobrazowań dziennie. Projekt finansowany jest przez włoską agencję kosmiczną i tamtejszy resort obrony. Kontrakt z Polską wart jest 30 mln euro.

W 2012 r., ministrowie MON Polski i Włoch podpisali porozumienie, na mocy którego polskie wojsko ma uzyskać dostęp do danych z systemu COSMO-SkyMed pierwszej i drugiej generacji. Teraz firmy Thales Alenia Space i Telespazio podpisały porozumienie z Teledife (Generalną Dyrekcją Telekomunikacji, IT i Zaawansowanych Technologii włoskiego Ministerstwa Obrony), na mocy którego dostarczą do Polski naziemny segment do odbierania i przetwarzania danych. Panel użytkownika o nazwie Polish Defense User Ground Segment (P-DUGS) pozwala korzystać z dostępu do obrazów, odbierać dane satelitarne, generować i zbierać dane o różnych parametrach. Jak podaje Thales Alenia Space – stacja powstanie w dwóch fazach. Pierwszy etap nastąpi na przełomie lat 2016 i 2017 i zagwarantuje dostęp do danych satelitów pierwszej generacji, a drugi – najpóźniej do początku 2019 r., poszerzy dostęp do satelitów drugiej generacji.

– W ramach programu COSMO-SkyMed polska armia uzyskałaby dostęp do zobrazowań satelitarnych na życzenie. Równocześnie w ramach umowy w Polsce zostałaby wybudowana stacja naziemna, przeznaczona do odbioru i przetwarzania danych z konstelacji satelitów COSMO-SkyMed – mówi nam Artur Garbiak, ekspert, absolwent telekomunikacji z norweskiej firmy Westcontrol AS. – Dostęp i wykorzystanie tych danych może pośrednio wpłynąć na podniesienie teoretycznego bezpieczeństwa zewnętrznego. Nie sprecyzowano jednak, jakie bezpośrednie korzyści można uzyskać dla użytku publicznego i komercyjnego, czy zobrazowania będą dostępne dla użytku cywilnego w późniejszej fazie. Z pewnością rozbudowa infrastruktury naziemnej oraz satelitarnej będzie sprzyjać rozwojowi szerokopasmowego internetu oraz pociągnie za sobą rozbudowę bazy serwerów. Jest to podyktowane faktem, iż przechowywanie ogromnej ilości aktualnych zobrazowań w wysokiej rozdzielczości wymaga automatycznie większej przestrzeni dyskowej i serwerowej – dodaje.

Ekspert widzi również szereg pozytywnych aspektów. Jak zaznacza – firma Thales Alenia Space deklaruje również chęć współpracy z polskimi przedsiębiorstwami i uczelniami angażując je we wspólne projekty kosmiczne.

– Z pewnością aspekty technologiczne idące w parze z rozwijaniem nowoczesnych technologii przy współpracy na arenie międzynarodowej są tutaj jak najbardziej pożądane. Współpraca naszego przemysłu obronnego z Thales Group oraz Telespazio niesie za sobą możliwość dostępu do nowych technologii oraz wymiany doświadczeń na różnych poziomach – mówi Artur Garbiak.
– Powstaje tu jednak pytanie: Czy korzystamy jedynie z gotowych już produktów lub wytycznych i na ile jesteśmy w stanie partycypować w szczegółach technicznych tego projektu, tudzież całego programu? – Pyta ekspert.

Polski resort obrony nie pali się jednak do informowania opinii publicznej. Na oficjalnych stronach MON-u istnieją szczątkowe informacje na temat podpisanego porozumienia, a naszej redakcji jak dotąd nie odpowiedziano na szereg pytań i wątpliwości dotyczących m.in. zaangażowania Polaków w budowę segmentu, szczegółów porozumienia i zasad, według których będziemy mieli dostęp do włoskiej konstelacji. A także informacji na temat tego, gdzie zostanie umieszczony segment naziemny i co konkretnie będziemy monitorować.

Korzystnie dla przedsiębiorców?

– Patenty, technologie i pomysły to bardzo silne atuty mogące przynieść konkretne zyski, więc punkt ciężkości nakładu środków na tego typu inwestycje widziałbym w jednoczesnym konkretnym finansowaniu naszego zaplecza technologicznego i nowo powstających firm – mówi Artur Garbiak, który podkreśla, że w projekt powinno być zaangażowanych jak najwięcej krajowych przedsiębiorców. – W większości o kondycji finansowej firmy decyduje ilość zgłoszonych patentów i to one wyznaczają wartość danej organizacji. Prawo do patentowania własnych technologii, nawet w ramach międzynarodowej współpracy daje też lepszą równowagę na poziomie biznesowym pomiędzy poszczególnymi partnerami umowy. Takie podejście warunkuje, że nie jesteśmy jedynie konsumentami produktów i pochodnych wygenerowanych przez zagraniczne instytucje, ale jesteśmy niejako ich współtwórcą. Pozwala to tym samym, w zależności od konstrukcji umów na konkretniejsze, bardziej czytelne zyski finansowe dla budżetu państwa. Pierwszym pozytywnym, wskazującym na to krokiem jest tutaj utworzenie spółki Thales Alenia Space Polska, co ma na celu przyspieszenie partnerstwa naukowego oraz przemysłowego w tym zakresie – dodaje.

Z kolei rok temu media informowały o tym, że Ministerstwo Obrony Narodowej ma zamiar przeznaczyć 700 mln zł na „satelitarny system optoelektronicznej obserwacji Ziemi”, który ma być zrealizowany do 2021 r. Program zakłada budowę satelitów obserwacyjnych. Czy powstanie? To kwestia, która wciąż poddawana jest dyskusji.

Generał brygady rez. dr inż. Adam Sowa, były Zastępca Dyrektora Wykonawczego Europejskiej Agencji Obrony w rozmowie z Defence24.pl podkreślił, że satelita optoelektroniczny jest najbardziej potrzebnym kosmicznym programem na rzecz bezpieczeństwa i obronności państwa.

–- Oczywiście chodziłoby przede wszystkim o posiadanie informacji np. o satelitach szpiegowskich lub rakietach balistycznych przelatujących nad naszym terytorium – wyjaśnia portalowi generał Adam Sowa.

Przetarg na studium wykonalności projektu ogłoszony przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju wygrały w konsorcjum: Wojskowa Akademia Techniczna, Centrum Badań Kosmicznych PAN, Politechnika Warszawska, Polski Holding Obrony i firma WB Electronics.

Na tę ostatnią warto zwrócić szczególną uwagę. WB Electronics jest polską firmą działającą głównie w przemyśle zbrojeniowym. Oprócz Sił Zbrojnych RP, z jej produktów korzystają m.in. armia amerykańska, szwedzka, czy węgierska.

Spółka podpisała również umowę z brytyjskim oddziałem koncernu Thales.

– Umowa dotyczy współpracy przy realizacji projektu dostarczenia dla Wojska Polskiego taktycznego systemu bezzałogowego średniego zasięgu o kryptonimie GRYF – wyjaśnia nam Tomasz Badowski, rzecznik prasowy WB Electronics. – Współpraca zakłada budowę BSP Gryf w polskich zakładach i zgodnie z wymaganiami MON. Zgodnie z zapisami porozumienia technologie krytyczne (np. data link, komputer misyjny, oprogramowanie, niektóre głowice obserwacyjne, elementy kryptograficzne, integracja z systemami C4ISR) będą opracowane przez polskich inżynierów. Dzięki temu Wojsko Polskie będzie posiadało pełną kontrolę nad oferowanym polskiej armii systemem, a także kluczami szyfrowania, co pozwoli zabezpieczyć podstawowe interesy kraju – dodaje.

Firma nie wyklucza również współpracy przy projekcie COSMO-SkyMed, ale w tej chwili nie bierze w nim udziału.

– Obecnie nie prowadzimy projektów kosmicznych, jednakże stale monitorujemy ten segment rynku i nie wykluczamy pojawienia się na nim w najbliższej przyszłości – mówi Tomasz Badowski.

——