Sztuka – najstarszy sposób lokowania kapitału

Rynek sztuki rozwija się bardzo dynamicznie. W latach 2007–2008 dochód z aukcji sztuki współczesnej wzrósł aż o 50 proc. Liczba sprzedawanych dzieł pozostała jednak stabilna.

Oznaczało to nieprawdopodobny zwrot na rynku i podniesienie cen, których najwyższe stawki ogłoszone zostały w roku 2007. Zwrot ten oznaczał jednak moment znacznie bardziej przełomowy – sztuka współczesna stanęła bowiem na równi z klasyką i mistrzami sztuki nowożytnej. Z raportu przygotowanego przez Artprice.com wynika, że sprzedaż aukcyjna w 2012 r. na rynku światowym wyniosła 12,3 mln dol. Aż 41 proc. udziałów w sprzedaży należało do Chin. Rok 2013 przyniósł spadek zysków sztuki nowożytnej o 9 proc., sztuka współczesna w dalszym ciągu rosła jednak w siłę, osiągając rekordową sumę ponad miliarda euro, co oznacza, że jej zyski od stycznia wzrosły o aż 15 proc. Po raz kolejny więc ceny sztuki współczesnej wyparły starych mistrzów.

Popularna tania sztuka

Do najczęściej sprzedawanych dzieł sztuki zaliczają się dzieła tańsze, które nie osiągają ceny tysiąca dolarów. Stanowią aż 50 proc. transakcji. Popularne są także dzieła z przedziału cenowego 1 – 5 tys. dol. Nie brakuje jednak rekordowych sprzedaży. Najdroższymi przedstawicielami sztuki współczesnej w ubiegłym roku okazali się Jean-Michel Basquiat, Jeff Koons i Peter Doig. Twórczość pierwszego artysty łącznie w roku 2013 osiągnęła sumę 162 mln euro, przy zaledwie 82 sprzedanych pracach. Prace współczesnych twórców niejednokrotnie osiągały na aukcjach ceny znacznie wyższe niż klasyków. Przykładowo, prace Basquiata notowały lepsze wyniki niż dzieła Pabla Picassa czy Claude’a Moneta; „Tulipany” Jeffa Koonsa trzykrotnie przebiły cenę rzeźby z brązu Giacomettiego. Wyniki aukcji są konsekwencją spadku popytu na dzieła klasyczne o niemal 10 proc., podczas gdy sztuka współczesna zaraz po tej powojennej i nowożytnej stanowi trzeci najbardziej dochodowy segment na rynku sztuki w ogóle.

Polski rynek

Polacy także ulegają modzie na inwestowanie w sztukę, choć trudno mówić o masowym kupowaniu dzieł. Obecnie wartość światowego rynku dzieł sztuki szacowana jest na 43 mld euro, w czym Polska ma zaledwie 0,2 proc. udziału. W ubiegłym roku na rodzimym rynku sprzedano dzieła sztuki o łącznej wartości 61 mln zł.

Dzieła sztuki można nabyć w domach aukcyjnych, galeriach, na specjalnie organizowanych przez nie aukcjach lub bezpośrednio od artystów. Przy inwestowaniu w sztukę należy pamiętać, że zawsze trzeba uwzględnić aktualną modę panującą w malarstwie i możliwość powrócenia tego trendu. Istotny jest sam twórca – stopień jego popularności, ceny dzieła. Analizie warto poddać autentyczność i stan techniczny dzieła. Na rynku roi się od „Kossaków”. Dlatego niezwykle istotne jest, żeby kupować ze sprawdzonych źródeł oraz korzystać z opieki fachowców. Pomoże to uniknąć starty pieniędzy i rozczarowania.

Atuty rynku

Obserwujemy duży wzrost zainteresowania inwestycjami w sztukę ze strony inwestorów, którzy odnieśli sukces w różnych dziedzinach i inwestycje w sztukę traktują jako uzupełnienie swojego długoterminowego portfela. Co ciekawe, dokonując decyzji o rozpoczęciu budowy kolekcji czy zbioru, kierują się oni najczęściej ciekawością, a argument o zyskach nie jest stawiany na pierwszym planie. Inwestowanie w sztukę pozwala na dodatkową dywersyfikację portfela inwestorów. Rynek produktów alternatywnych, takich jak dzieła sztuki, jest trudny i wymaga fachowej wiedzy. Z drugiej strony jest to branża odporna na kryzys. Niezależność od sytuacji na rynkach finansowych to jeden z największych atutów tej formy lokowania pieniędzy.

Autor jest prezesem firmy Stilnovisti SA

Avatar

Krzysztof Maruszewski

prezes Stilnovisti