Wątpliwości wokół NobleInwest

Sporo kontrowersji pojawiło się wobec spółki doradztwa finansowego NobleInwest S.A. Podmiot posługuje się nazwą, przypominającą jedną z największych grup finansowych istniejących na rynku – Getin Noble Bank. W opinii niektórych ekspertów zbieżność nazewnictwa może wprowadzić klientów w błąd.
Na razie są to niepotwierdzone wątpliwości. „Gazeta Finansowa” w żaden sposób ich nie potwierdza ani nie przesądza w którąkolwiek ze stron. Z zapytaniami zwróciliśmy się do samego źródła, a więc do zarządu kancelarii NobleInwest S.A. Odpowiedź, zgodnie z deklaracjami biura zarządu, miała nadejść do końca maja.

Ponadstandardowe zyski
O co chodzi? NobleInwest działa w sposób przypominający poczynania wielu pośredników finansowych. W ofercie spółki znajdują się programy tzw. realnego oszczędzania oraz inwestycje w obligacje firm. Kancelaria współpracuje z innymi podmiotami. Jedną z firm wyspecjalizowanych w zarządzaniu portfelami wierzytelności, w przedziale od 5 do 50 mld jest Navi Finance. Obydwaj partnerzy proponują produkty we współpracy. Sęk w tym, że ten ostatni podmiot prowadzi z kolei wspólne działania w tej dziedzinie ze znanym funduszem Go TFI, rzekomo  obiecując klientom ponad 20 – proc. zyski w skali roku. Horyzont czasowych zysków ma być rozłożony na 2-3 lata. I właśnie w tym punkcie pojawiają się wątpliwości. Zdaniem niektórych analityków, osiągnięcie tego rodzaju wysokich wyników mogłoby rzekomo oznaczać więcej niż długoterminowy, średnioroczny zysk funduszy inwestycyjnych w akcje. Pojawiają się kontrowersje w kontekście wiarygodności finansowej tego rodzaju instrumentów, a także pytania o kondycję podmiotu proponującego takie produkty oraz jego wypłacalność w długim okresie. Jednak na razie są to jedynie pytania i wątpliwości. Na jakiej podstawie kancelaria NobleInwest przedstawia klientom swoją ofertę, dowiemy się po otrzymaniu odpowiedzi na zadane przez nas pytania. W chwili obecnej nie chcemy wydawać żadnych arbitralnych wyroków.

Transparentność nade wszystko
Wiele kontrowersji budzi również nazwa spółki NobleInwest. Jest ona podobna do potentata rynku finansowego Getin Noble Bank. Z informacji, do których dotarliśmy, wynika, jakoby grupa finansowa Getin Noble Bank zwracała się do quasi-sobowtóra w sprawia zaprzestania używania nazwy oraz kierowała również inne pisma prawne. Jaka jednak była dokładna treść korespondencji, tego na razie nie wiemy. W rzeczywistości NobleInwest i Getin Noble Bank nie mają ze sobą nic wspólnego. Jednak zbliżony charakter cech tożsamościowych, mających duże znaczenie dla identyfikacji poszczególnych instytucji na rynku, może wprowadzić klientów w błąd. Eksperci uważają jakoby mogło to budzić zastrzeżenia natury etycznej, a nawet prawnej. Te wątpliwości mogą zostać niebawem rozstrzygnięte, bowiem z informacji do jakich dotarliśmy, wynika jakoby Komisja Nadzoru Finansowego wszczęła w tej sprawie postępowanie wyjaśniające. Jego wyników na razie na pewno nie można przesądzać. Jedno natomiast jest pewne: cechą podmiotów działających na rynkach finansowych i proponujących klientom rozmaite oferty powinna być po pierwsze – transparentność, po drugie – unikanie dwuznacznych sytuacji. To przede wszystkim w interesie NobleInwest jest rozwianie wszelkich powstałych wątpliwości.