Zrobieni na szaro. Zagraniczne korporacje wyprowadzają pieniądze z Polski

Często nielegalne wydatki finansowe z krajów rozwijających się ostatecznie kończą się w bankach w krajach rozwiniętych, takich jak Stany Zjednoczone i Wielka Brytania, a także w rajach podatkowych np. Szwajcaria, Brytyjskie Wyspy Dziewicze, Singapur. Badania sugerują, że około 45 proc. nielegalnych przepływów kończy się w centrach finansowych offshore, a 55 proc. w krajach rozwiniętych.

–To nie zdarza się przez przypadek. Wiele krajów i ich instytucji aktywnie ułatwia i czerpie ogromne zyski z kradzieży ogromnej ilości pieniędzy z krajów rozwijających się – zauważają eksperci z GFI i dodają, że ​​kraje rozwinięte mają obowiązek do ograniczenia przepływu nielegalnych pieniędzy.

We wrześniu zgromadzenie ogólne ONZ oficjalnie przyjęło w Nowym Jorku agendę na rzecz Celów Zrównoważonego Rozwoju. Podczas zgromadzenia omawiano również kwestię światowej walki z uchylaniem się od opodatkowania i nielegalnymi przepływami finansowymi. Rozmawiano o wspólnych planach budowania kontroli podatkowej w krajach rozwijających się, a także konieczności ustanowienia międzynarodowego ciała na rzecz podatków, do czego oficjalnie przychyliła się organizacja GFI.
Urząd nieczynny
–Występowanie opisanych w raporcie procesów nie budzi wątpliwości, także szacunki skali nieprawidłowości wydają się rozsądne. Problem ten został również dostrzeżony przez Najwyższą Izbę Kontroli, która w bieżącym roku krytycznie oceniła dotychczasowe zaangażowanie organów podatkowych w kontrolę rozliczeń podatku dochodowego podmiotów z udziałem kapitału zagranicznego, poprzez transferowanie dochodów poza polski system podatkowy – mówi „Gazecie Finansowej” dr Arkadiusz Babczuk, zastępca Dyrektora Centrum Badawczo-Rozwojowego Samorządu Terytorialnego Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu. – Można wskazać kilka rekomendacji służących poprawie ściągalności podatków od tego rodzaju podmiotów. Po pierwsze, niezwykle istotna jest wola działania organów podatkowych oraz organów kontroli skarbowej i służb specjalnych. Działania mające na celu ochronę interesów państwa częstokroć oznaczają konieczność narażania się niezwykle wpływowym podmiotom. Urzędnicy i funkcjonariusz muszą czuć, że ich państwo będzie chciało zapewnić im poczucie bezpieczeństwa. Ta kwestia niestety jest bardzo często pomijana w analizach dotyczących powyższej problematyki. Po drugie, warto działania służb skarbowych poprzedzić analizą kosztów-korzyści i precyzyjnie adresować je przede wszystkim do podmiotów największych. Rzecz w tym, aby koszty prowadzenia postępowania nie przewyższały możliwych do uzyskania efektów. Po trzecie, warto rozważyć zmiany niektórych regulacji prawa podatkowego. W szczególności dążyć do uproszczenia stosowanych form opodatkowania: – zwiększać znaczenie opodatkowania przychodów kosztem opodatkowania dochodów, co utrudnia zmniejszanie ciężaru daniny poprzez odpowiednią alokację kosztów, – rozszerzać zakres ryczałtowych form opodatkowania dochodów, co jest korzystniejsze również z punktu widzenia kosztów poboru podatków – dodaje Arkadiusz Babczuk.

We wspomnianym przez dr Arkadiusza Babczuka raporcie Najwyższej Izby Kontroli czytamy: „Sprawdzone urzędy kontroli skarbowej oraz urzędy skarbowe nie przeprowadziły wystarczających działań, które skutecznie zapobiegłyby uchylaniu się od opodatkowania przez podmioty z udziałem kapitału zagranicznego, poprzez transferowanie dochodów poza polski system podatkowy” – podkreślają kontrolerzy, którzy zwracają również uwagę na fakt, że w polskim systemie podatkowym wciąż nie ma klauzuli generalnej przeciwko unikaniu opodatkowania. –NIK podczas kontroli stwierdziła, że organy podatkowe oraz organy kontroli skarbowej nie były należycie przygotowane do prowadzenia kontroli prawidłowości rozliczeń z budżetem państwa podmiotów z udziałem kapitału zagranicznego. Przeprowadzono jedynie nieliczne kontrole weryfikujące legalność transferu dochodów przez podmioty gospodarcze.